Dobrodzieński Portal Sportowy

Dobrodzieński Portal Sportowy

Facebook

Dobrodzień: Pasje…

Taniec to ich sposób na życie

 

Łukasz Rejdak, Daniel Sarnik i Dominik Pietruszka kochają break dance. Potrafią jedną figurę taneczną ćwiczyć do skutku - kilka miesięcy, a nawet lat. Nie zrażają ich poobijane kolana czy łokcie.

Szkoła przetrwania

 

Przygoda dobrodzian z tańcem zaczęła się kilka ładnych lat temu. Trochę przypadkowo i niechcący.

- Na wakacje jeździłem zawsze do Świnoujścia – wspomina Łukasz. – Tam widziałem jak młodzi ludzie ćwiczą nietypowe układy taneczne. Kręcą się na głowie i wykonują przeróżne triki akrobatyczne. Podobało mi się, myślałem wówczas, co to za pozytywni wariaci. A teraz sam tańczę break dance.

Był rok 1999. Łukasz wspólnie z kolegą postanowił spróbować swoich sił w tym nietypowym i dotąd nikomu nieznanym w Dobrodzieniu tańcu. Zaczęli kupować gazety o kulturze hip-hopowej.

- Gazety były naszym pierwszym nauczycielem – mówi Łukasz. – To stamtąd czerpaliśmy podstawową wiedzę o tym tańcu. Uczyliśmy się najprostszych tricków. Oczywiście na początku było trudno. Pamiętam jak Bartek dostał od babci taką starą  matę o wymiarach półtora metra na półtora, to na niej ćwiczyliśmy.

Zapał do nauki tańca break dance nie mijał. Niczym były siniaki, poobijane kolana i łokcie. Drogą pantoflową rozeszła się wieść po Dobrodzieniu, że dwóch nastolatków tańczy, gdzie popadnie – na targowisku, pod blokiem. W 2000 roku do grupy dołączył Daniel, a niecałe dwa lata później Dominik. Zajęcia dzięki uprzejmości dyrektora Stanisława Górskiego przeniesione zostały do  miejscowego domu kultury.

-W zamian za udostępnienie nam sali do ćwiczeń, występowaliśmy na przeróżnych imprezach organizowanych przez nasze miasto – wspomina Daniel.

Break boy’s and fly girl’s, czyli łamiących się facetów i latających dziewczyn z czasem zaczęło przybywać. Był okres, kiedy grupa liczyła kilkanaście osób, znalazły się w niej nawet dwie dziewczyny.

- Nawiązaliśmy wówczas kontakt z b-boyami z Zawadzkiego – mówią chłopacy. - Wspólnie trenowaliśmy i jeździliśmy na przeróżne imprezy i zawody.

 

Pozostało trzech niestrudzonych

 

Z czasem moda na break dance zaczęła w Dobrodzieniu mijać, na zajęcia przychodziło coraz mniej osób.

- Pozostaliśmy w trójkę i ani w głowie było nam przerwanie nauki – mówi Dominik. – Pokochaliśmy ten taniec całym sercem. Cały czas doskonalimy triki, to daje nam ogromną radość. Zdarza się, że na naukę jednej figury potrzeba kilku miesięcy, a nawet lat. To nie ma znaczenia w porównaniu z uczuciem satysfakcji, które się odczuwa, w momencie, kiedy w końcu uda się wykonać coś wręcz niemożliwego.

Kręcenie na rękach, głowie, a przy okazji łapanie ręką za nogę oraz zastyganie na kilka sekund w takiej pozycji wymaga nie lada sprawności fizycznej. Break dance, który wywodzi się z Bronksu, dzielnicy Nowego Jorku, polega właśnie na wykonaniu ewolucji połączonych z czystym rytmicznym tańcem.

- To, co jest najfajniejsze w tym tańcu, to to, że ile osób, tyle figur -  mówi Daniel. – Nie jest sztuką opanować pewien trik, sztuką jest go wyrazić na swój sposób.

- W tańcu break dance nic nie jest narzucone z góry – dodaje Dominik. - Każdy może uzewnętrznić swoje uczucia w dowolny sposób. Oczywiście nie da się uniknąć poobijanych kolan, to jest wpisane w ten sport, ale z czasem można nauczyć się odpowiednio upadać.

Niestety zdarzają się też cięższe kontuzje. Łukasz podczas jednego z treningów zerwał mięśnie barku, teraz w jego ciele znajdują się 4 śruby mocujące odpowiednio mięsień.

- Postawiłem jeden warunek, pójdę na operację, jeśli dalej będę mógł tańczyć - wspomina Łukasz. – Jak widać udało się, dalej robię to, co uwielbiam. I nie zamierzam prędko przestać.

 

 

Zarażają innych miłością do tańca break dance.

 

W 2005 roku w Poznaniu Łukasz zrobił kurs na instruktora i sędziego, Daniel i Dominik odpowiednie papiery uzyskają już wkrótce. Od dwóch lat chłopaki z Dobrodzienia uczą tańca. Założyli dwie szkółki – jedną w Oleśnie, drugą w Krzepicach, która niestety już nie istnieje. Współpracują także ze szkołą tańca Fokus w Opolu, w przyszłości, jeśli starczy im czasu, planują uczyć także w rodzinnym Dobrodzieniu.

- Szkółkę w Oleśnie z powodzeniem prowadzimy już drugi sezon – mówi Łukasz. – Zajęcia odbywają się raz w tygodniu, przychodzi na nie wiele osób. Uczymy ich podstawowych kroków tańca break dance. Zaczynamy od top rocka, czyli nauki opanowania górnych partii ciała, footworka – dolnych. Dopiero na końcu jest freeze, czyli zamrożenie figury w bezruchu i power moves, czyli kręcenie na głowie, czy przeróżne obroty na wszystkich częściach ciała.

- Opanowanie jednego seta, czyli wyjścia na scenę, które średnio trwa średnio kilkadziesiąt sekund potrzeba wielu godzin ciężkiej pracy – dodaje Daniel. – Na szczęście wielu młodym ludziom, których uczmy nie brakuje ambicji i woli walki. Tak naprawdę na tym polega ten taniec – przezwyciężaniu własnych słabości. 

Oprócz nauki innych Łukasz, Dominik i Daniel sami intensywnie ćwiczą i doskonalą swoje umiejętności. Co roku biorą udział we wszystkich możliwych zawodach ogólnopolskich w break dance. Tam łączą się w grupy z zaprzyjaźnionymi b-boy’ami z Rudy Śląskiej, Częstochowy, Lublińca, Radomska i tańczą. Na swoim koncie mają już występy za granicą, a także na prawie wszystkich imprezach organizowanych przez dobrodzieński dom kultury.

- Raz zatańczyliśmy nawet na weselu naszej koleżanki – mówi Daniel. – Ja indywidualnie także na weselu własnej kuzynki. Mój występ wzbudził niemałe poruszenie. To dla wielu było coś nowego i niespotykanego, a dla mnie po prostu radość.

- A raz do roku jedziemy do Niemiec – dodaje Łukasz. – Na największą, międzynarodową imprezę break dance  „Battle of the year”. Tam mamy okazję zobaczyć mistrzów tańca w tym stylu. Podpatrzeć kroki i pewne figury. Najlepsi zawsze są Koreańczycy. Mają wręcz idealne predyspozycje fizyczne do tego tańca. Ale Polacy też już pokazują, na co ich stać. Być może za kilka lat i nam dane będzie tam zatańczyć. Bardzo byśmy tego sobie życzyli.

MK

Szkółki

Szkółka Piłkarska AS Dobrodzień Szkółka Koszykarska Basket Dobrodzień

Wydarzenia

Partnerzy

Kotarski Informatyka Raspberry Novelle Butik Online
Patronat honorowy:
Urząd Miejski w Dobrodzieniu DOKIS Stowarzyszenie Dobrodzień Potrzebującym Kulisy Powiatu ool24.pl
2017 © Dobrodzieński Portal Sportowy
Realizacja PORTALU: Kotarski Informatyka & Raspberry